To pytanie zadaję często podczas kobiecych spotkań i warsztatów. Co się wtedy dzieje? Widzę twarze uczestniczek, które ewidentnie wiedzą, do czego zmierzam. Mają takie miny, jakbym powiedziała o czymś absolutnie obrzydliwym. Jak myślisz, dlaczego?
Dyskomfort, ból i ograniczenie ruchomości podczas biegów czy ćwiczeń są szczególnie dobrze znane kobietom o pełniejszym biuście. Dlaczego tak się dzieje? Jak na wszystkie rzeczy na naszym świecie, na piersi (co za odkrycie!) także działa grawitacja. Jednak mają one zupełnie inną wagę niż reszta naszego ciała. Dlatego podczas podskoków biust przemieszcza się i opada z lekkim opóźnieniem. Podczas tych wstrząsów kobiety bardzo często czują ból – wynika to przede wszystkim z faktu, że drgania rozciągają skórę i więzadła Coopera. Należy także pamiętać, że podczas dynamicznego tańca, jazdy konnej, skakania na trampolinie czy joggingu, biust porusza się nie tylko w górę i w dół, ale pracuje aż w trzech różnych płaszczyznach!

Czy znasz różnicę między topem sportowym a biustonoszem sportowym?
To pytanie także często pada na warsztatach. Zazwyczaj słyszę z pełnym przekonaniem: „Tak, znam”, „No jasne!”. Gdy zaczynam wiercić dziurę w brzuchu i dopytuję o szczegóły, nastaje niezręczna cisza. Pojawiają się nieśmiałe zgadywanki: „To, że jeden jest usztywniany, a drugi miękki?”. Pudło! Gdy zaczynam wymieniać podstawowe różnice, odnoszę wrażenie, że moje słuchaczki dostają olśnienia.
Jak myślisz, jakie to różnice?
- Topy zakładane są przez głowę.
- Biustonosz sportowy dopasowujemy według rozmiarówki bieliźnianej, nigdy konfekcyjnej (S, M, L).
- Stopień zabezpieczenia piersi.
Dopiero jak je wymienię, okazuje się, że w sumie to oczywiste, proste i ma sens. Dlaczego topy zakładane przez głowę nie będą spełniały funkcji biustonosza sportowego? Dlatego, że jeśli jesteśmy w stanie przełożyć obwód przez głowę, to oznacza, że jest on za duży lub zbyt elastyczny. Jeśli chodzi o biustonosze sportowe, szukamy rozwiązań stabilnych, a taki materiał to ten, który jest mocno ograniczony w swojej rozciągliwości. O ile elastyczny brzeg miski jest wybawieniem dla biustów asymetrycznych lub zmieniających się w ciągu miesiąca (menstruacja), o tyle sztywny pas obwodu daje gwarancję podtrzymania. Czyli im mniej elastyczny i bardziej „mięsisty” pas, tym stabilniej biustonosz unieruchamia biust – nawet podczas najbardziej intensywnego treningu.
Oczywiście, absolutnie nie mam na myśli biustonosza, który nie dopasowuje się do oddychającej klatki piersiowej! Przecież wiemy, że podczas rozgrzewki, leżenia czy podnoszenia ciężarów praca klatki jest bardzo dynamiczna. Pas obwodu nie może ograniczać ruchomości żeber. Musi pozwalać na swobodny i bezpieczny oddech, a jednocześnie mocno ustabilizować nawet najcięższe piersi. Materiał wykorzystywany w pasach obwodu jest bardzo zróżnicowany – ten element biustonosza wykonuje się na ogół z wielu różnorodnych tkanin, tak aby ich praca zapewniała bezpieczeństwo, stabilizację i wygodę.
Dlaczego biustonosz sportowy nie powinien być dobierany w rozmiarówce konfekcyjnej (S, M, L, XL itp.)? Bo taki model nie zabezpieczy piersi i nie ograniczy drgań. W zasadzie nie wiadomo, dla kogo ta „S-ka” będzie dobra – dla rozmiaru 60H? 65M? 70A? Przecież to są kompletnie różne od siebie wymiary. O ile bywają codzienne biustonosze w rozmiarówce konfekcyjnej, takie – jak ja to mówię – „na chatę”, to biustonosz sportowy ma swoje specjalne zadanie: musi ustabilizować pierś.
Wróćmy do porównania biustonosza z butami. Co się stanie, gdy zaczniesz biegać w za małym obuwiu? Albo w za dużym? A może w klapkach, czyli czymś totalnie nieprzeznaczonym do biegania? W tym wypadku istnieje duże ryzyko otarć, dyskomfortu, a nawet drobnych urazów. To dla większości jest jasne, prawda? O ile doskonale zdajemy sobie sprawę z potrzeby odpowiedniego obuwia, o tyle o prawidłowym zabezpieczeniu piersi większość kobiet zapomina. Zastanawiałam się dlaczego. Jedyne, co przyszło mi do głowy, to fakt, że marketingowo sprzęt i odzież sportowa są namiętnie omawiane i zawładnięte głównie przez płeć męską (i nie, nie jestem feministką, to jedynie moje obserwacje). Koszulka sportowa, kurtka, buty – to są rzeczy, o których każdy wie, że są potrzebne. Nikt natomiast nie mówi o tym, jak ważne podczas uprawiania sportów jest odpowiednie odciążenie kręgosłupa i zabezpieczenie piersi.

Czy wiedziałaś, że brak odpowiedniego wsparcia piersi, zwłaszcza tych cięższych, podczas intensywnego treningu może spowodować naderwanie więzadeł? Dotyczy to nie tylko piersi naturalnych, ale także tych po rekonstrukcji czy po operacji powiększania. Gdyby tak się zastanowić, branża sportowa nadal faworyzuje odzież dla mężczyzn. Wciąż za mało mówi się o dobrych biustonoszach sportowych i w tym „ciemnogrodzie” nadal pomija się temat bielizny chłonnej, inaczej mówiąc – menstruacyjnej. Nikt nie wspomina, że podczas treningu kobieta może mieć (Uwaga! Zakazane słowo!) OKRES lub (tutaj słowa tylko dla ludzi o mocnych nerwach!) cierpieć na WYSIŁKOWE NIETRZYMANIE MOCZU. Rynek sportowy pięknie udaje, że takie rzeczy nie spotykają się ze sportem. Sama nie wiem, czy jest to dla mnie bardziej przykre, czy może to zamiatanie problemu (który dotyczy przecież prawie każdej kobiety!) pod dywan jest bardziej uwłaczające…
A co kobiety robią zamiast inwestować w biustonosz sportowy? Czasem ubierają biustonosz, top i na to jeszcze jeden stanik – słyszałam o naprawdę różnych kombinacjach. Niektóre owijają klatkę piersiową bandażem, by wywołać mocną kompresję (przyciśnięcie piersi do ciała). To niestety może doprowadzić do omdleń, odparzeń lub deformacji żeber. Część z nich, kolokwialnie mówiąc, „bierze rozmiar swojego biustu na klatę” i podczas treningu przytrzymuje podskakujące piersi w topie sportowym własnymi rękoma, przez co trening jest męczący, wstydliwy i nie daje żadnej przyjemności! Jest też ogromna liczba kobiet, które nie wiedzą, że podczas treningu można zapomnieć o swoim biuście (!), i zwyczajnie rezygnują z aktywności fizycznej właśnie ze względu na własne piersi!

Jest to dla mnie totalnie niezrozumiałe! Od dawna wiadomo, że to właśnie ruch jest profilaktyką w walce z wieloma chorobami, w tym także nowotworami, których aktualnie mamy naprawdę ogromny wysyp! Dlaczego więc w kwestii inwestowania w aktywność fizyczną zgapiamy od mężczyzn?
Halo! Pobudka! Przygotowanie kobiet do uprawiania aktywności fizycznej jest zupełnie inne od przygotowania wyprawki sportowej dla mężczyzn! Kochana, nie daj sobie wmówić, że kobiety nie zasługują na prawo do przyjemności ze sportu!
Biustonosz sportowy to może i zbędna rzecz, ale nie dla kobiet! Tu mamy naprawdę bogatą ofertę: biustonosze sportowe na fiszbinie, bez fiszbiny, z miękką miską, usztywnianą miską. Wybór jest na tyle duży, że aktualnie możemy ubrać dosłownie KAŻDY biust!
A jakie są Twoje dotychczasowe doświadczenia z biustonoszami i topami sportowymi?
Buziaki!
